Od 11 stycznia 2027 roku zaczną obowiązywać nowe wymagania dotyczące wysokich temperatur w miejscu pracy. Dla inwestorów i osób odpowiedzialnych za przygotowanie oraz realizację obiektów przemysłowych i magazynowych to ważna zmiana.
Nie dlatego, że każda hala będzie wymagała klimatyzacji. Wręcz przeciwnie…
W wielu obiektach właściwym rozwiązaniem nie będzie klasyczne chłodzenie całej kubatury, ale odpowiednio zaprojektowana wentylacja, usuwanie zysków ciepła, organizacja przepływu powietrza albo połączenie kilku różnych technologii.
Dlatego nowe wymagania warto traktować nie tylko jako temat BHP, ale również jako impuls do ponownego spojrzenia na sposób projektowania i wykonywania instalacji HVAC w obiektach przemysłowych.
Nowe przepisy - ważne nie tylko dla działu BHP
Nowelizacja rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy została opublikowana 10 lipca 2026 roku jako Dz.U. 2026 poz. 927. Nowe przepisy zaczną obowiązywać 11 stycznia 2027 roku.
Wprowadzają one po raz pierwszy powszechne górne granice temperatury w miejscu pracy.
Dla pracy wykonywanej wewnątrz pomieszczeń, w przypadku ciężkiej pracy fizycznej, po przekroczeniu 25°C należy wdrożyć odpowiednie rozwiązania techniczne lub organizacyjne. Przy temperaturze powyżej 35°C praca musi zostać wstrzymana. Dla pracy na zewnątrz również określono odpowiednie progi.
Z perspektywy inwestora najważniejsze pytanie nie brzmi więc: Czy w hali będzie klimatyzacja?
Powinno brzmieć: W jaki sposób zapewnimy odpowiednie warunki środowiskowe w miejscu pracy?
I to jest zasadnicza różnica.
Nie każda hala potrzebuje klimatyzacji
W projektowaniu instalacji przemysłowych bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że wysoka temperatura = klimatyzacja.
Tymczasem w wielu zakładach podstawowym problemem przegrzewania hali nie jest temperatura powietrza sama w sobie, ale ilość ciepła generowanego przez proces technologiczny. Piece, sprężarki, maszyny produkcyjne, linie technologiczne, urządzenia elektryczne czy procesy obróbki mogą generować znaczne ilości ciepła. Jeżeli to ciepło pozostaje w hali, temperatura stopniowo rośnie.
W takiej sytuacji schładzanie całej kubatury może być rozwiązaniem bardzo energochłonnym i ekonomicznie nieuzasadnionym. Często znacznie lepszym rozwiązaniem jest nie dopuścić do akumulacji ciepła w hali. Czyli skutecznie je odprowadzić.
Odprowadzenie ciepła zamiast chłodzenia całej kubatury
Wyobraźmy sobie zakład produkcyjny, w którym maszyny generują znaczne zyski ciepła. Możemy próbować schłodzić całą halę. Ale możemy również przeanalizować:
- gdzie powstaje ciepło,
- ile go powstaje,
- czy możliwe jest jego odprowadzenie bezpośrednio ze źródła,
- jaki wpływ na bilans cieplny ma temperatura zewnętrzna,
- jak wykorzystać naturalną konwekcję,
- gdzie powinny znajdować się punkty nawiewu i wywiewu.
W efekcie zamiast instalacji chłodzącej całą halę możemy otrzymać system wentylacji technologicznej lub ogólnej, którego podstawowym zadaniem jest usuwanie ciepła z procesu, żeby nie doprowadzić do przegrzania hali. To często zupełnie inna skala inwestycji i zużycia energii. Kluczowe jest rozpoznanie źródła problemu.
Hala produkcyjna i magazynowa to dwa różne przypadki
Hala magazynowa i zakład produkcyjny mogą wyglądać podobnie, ale z punktu widzenia HVAC są zupełnie różnymi obiektami.
W magazynie głównymi źródłami ciepła mogą być ludzie, oświetlenie, urządzenia transportowe czy promieniowanie słoneczne. W takim przypadku analiza powinna koncentrować się przede wszystkim na właściwej wymianie i dystrybucji powietrza, ograniczeniu nagrzewania się powierzchni oraz skutecznym usuwaniu nadmiaru ciepła. Znaczenie może mieć również destratyfikacja, czyli ograniczenie gromadzenia się ciepłego powietrza w wyższych partiach hali. W zależności od charakteru obiektu i organizacji pracy zasadne może być także chłodzenie tylko wybranych stref, zamiast obniżania temperatury w całej kubaturze. Kluczowe jest przy tym takie zaprojektowanie przepływu powietrza, aby poprawić warunki w strefie przebywania pracowników, a nie tylko uzyskać odpowiednią temperaturę w wybranym punkcie pomiarowym.
W zakładzie produkcyjnym sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Tutaj podstawowym źródłem zysków ciepła często nie są ludzie, lecz maszyny i sam proces technologiczny. Piece, suszarnie, urządzenia obróbcze, sprężarki czy inne elementy linii produkcyjnej mogą generować znaczne ilości ciepła, a dodatkowo mogą pojawiać się emisje wymagające ich bezpośredniego odprowadzania. W takich obiektach trzeba więc analizować nie tylko wentylację ogólną, ale również wyciągi miejscowe, wentylację technologiczną oraz możliwość skutecznego przejęcia ciepła bezpośrednio w miejscu jego powstawania. W niektórych przypadkach istotnym elementem systemu będzie również odzysk ciepła i odpowiednia współpraca instalacji HVAC z instalacjami technologicznymi.
To właśnie dlatego rozwiązania sprawdzone w jednym obiekcie nie powinny być automatycznie przenoszone do drugiego. Ta sama temperatura odczytana w dwóch halach może oznaczać zupełnie różne problemy i wymagać zupełnie innych działań.
Dlatego projektowanie HVAC dla obiektu przemysłowego powinno zaczynać się nie od wyboru urządzenia, ale od rozpoznania charakteru obiektu, technologii, źródeł ciepła i rzeczywistych warunków pracy. Dopiero na tej podstawie można zdecydować, czy właściwym rozwiązaniem będzie wentylacja, odprowadzenie ciepła, destratyfikacja, chłodzenie strefowe, klimatyzacja całej przestrzeni czy połączenie kilku technologii.
Nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie HVAC dla hali przemysłowej czy też hali magazynowej aby nie doprowadzić do jej przegrzania.
Jak odnaleźć się w nowych wymaganiach? Nowa hala, istniejący obiekt i czas realizacji inwestycji
Nowe wymagania dotyczące wysokich temperatur warto potraktować nie tylko jako zmianę przepisów BHP, ale przede wszystkim jako sygnał, że warunki cieplne w miejscu pracy trzeba świadomie przeanalizować – zarówno w nowoprojektowanym obiekcie, jak i w hali, która od lat funkcjonuje.
W przypadku nowoprojektowanej hali sytuacja jest oczywiście najłatwiejsza. Inwestor ma możliwość uwzględnienia warunków pracy jeszcze zanim powstanie budynek, a więc w momencie, gdy można stosunkowo łatwo wpływać na rozwiązania techniczne i ich koszt. To dobry moment, aby przeanalizować nie tylko kubaturę obiektu, ale przede wszystkim sposób jego użytkowania: rodzaj prowadzonej działalności, proces technologiczny, źródła zysków ciepła, liczbę pracowników, rozmieszczenie stanowisk pracy czy planowane wyposażenie. Na tej podstawie można zdecydować, czy potrzebna będzie wentylacja ogólna, wentylacja technologiczna, odprowadzenie ciepła bezpośrednio ze źródła, destratyfikacja, chłodzenie wybranych stref czy klimatyzacja.
Im wcześniej zostanie postawione pytanie o warunki pracy, tym większy jest wybór dostępnych rozwiązań. Można je uwzględnić w projekcie, skoordynować z konstrukcją i technologią obiektu oraz zaplanować w budżecie inwestycji. Problemem nie jest więc samo to, że temperatura w hali może być wysoka. Problemem jest sytuacja, w której inwestor zaczyna szukać rozwiązania dopiero wtedy, gdy obiekt jest już gotowy, produkcja ruszyła, a temperatura zaczyna realnie wpływać na pracę ludzi i funkcjonowanie zakładu.
Inaczej wygląda sytuacja w istniejącej hali. Tutaj nie można już po prostu zaprojektować obiektu od początku. Trzeba najpierw sprawdzić, co faktycznie powoduje problem i jakie możliwości daje istniejąca infrastruktura. Warto przeanalizować sposób działania obecnej wentylacji, miejsca występowania najwyższych temperatur, przepływ powietrza, źródła zysków ciepła, pracę urządzeń technologicznych oraz organizację stanowisk pracy. Dopiero wtedy można ocenić, czy wystarczy modernizacja wentylacji, poprawa przepływu powietrza, odprowadzenie ciepła z określonych stref, montaż dodatkowych urządzeń, chłodzenie strefowe czy konieczna jest większa przebudowa systemu HVAC.
To szczególnie istotne w zakładach, które przez lata zmieniały swoją funkcję. Hala, która kilka lub kilkanaście lat temu była projektowana dla określonego procesu, dzisiaj może pracować w zupełnie innych warunkach. Mogły pojawić się nowe maszyny, większa moc urządzeń, dodatkowe stanowiska pracy albo zmieniony sposób organizacji produkcji. System wentylacyjny czy chłodniczy, który kiedyś był wystarczający, niekoniecznie będzie odpowiadał obecnym potrzebom.
W takich obiektach celem nie powinno być automatyczne dołożenie klimatyzacji, ale znalezienie najbardziej racjonalnego sposobu poprawy warunków pracy. Czasami będzie to modernizacja istniejącej wentylacji, czasami dodatkowy wyciąg miejscowy, innym razem chłodzenie konkretnych stanowisk. Dopiero analiza konkretnego obiektu pozwala ocenić, które rozwiązanie rzeczywiście ma sens techniczny i ekonomiczny.
Jest jeszcze trzeci przypadek, o którym inwestorzy i generalni wykonawcy powinni pamiętać – okres realizacji inwestycji, czyli czas, kiedy docelowy system HVAC jeszcze nie działa, a ludzie już pracują w obiekcie.
Hala w trakcie budowy może być zupełnie innym środowiskiem pracy niż gotowy obiekt. Latem konstrukcja, dach i duże powierzchnie przegród mogą intensywnie się nagrzewać, podczas gdy docelowa wentylacja czy chłodzenie nie zostały jeszcze uruchomione. Jednocześnie na budowie pracują ekipy instalacyjne, montażowe i serwisowe, które wykonują swoją pracę często w bardzo dużych, otwartych przestrzeniach. Część prac może odbywać się również na zewnątrz, gdzie temperatura i nasłonecznienie są jeszcze trudniejsze do kontrolowania.
Dlatego już na etapie planowania realizacji warto zadać sobie pytanie w jakich warunkach będą pracowały brygady, zanim zacznie działać docelowy HVAC?
Nie oznacza to oczywiście, że każdą budowę należy wyposażyć w tymczasową klimatyzację całej hali. Podejście powinno być adekwatne do rodzaju i etapu prac. Możliwe rozwiązania mogą obejmować odpowiednią organizację harmonogramu, ograniczenie ekspozycji pracowników na najbardziej nagrzane strefy, zapewnienie wymiany powietrza, zastosowanie wentylacji tymczasowej lub urządzeń przeznaczonych do pracy w konkretnych strefach. W przypadku prac na zewnątrz znaczenie mają natomiast przede wszystkim rozwiązania organizacyjne odpowiednie do warunków i rodzaju wykonywanej pracy.
To ważne również z punktu widzenia generalnego wykonawcy i inwestora. Nawet jeżeli formalne obowiązki dotyczące zapewnienia odpowiednich warunków pracy spoczywają na pracodawcy, organizacja procesu budowy powinna uwzględniać rzeczywiste warunki, w jakich będą pracowały poszczególne ekipy. Nowe przepisy wyraźnie zwiększają znaczenie przygotowania się do okresów wysokich temperatur – Państwowa Inspekcja Pracy wskazuje, że od 2027 r. zmienią się zasady ochrony pracowników przed skutkami wysokiej temperatury, zarówno przy pracy wewnątrz, jak i na otwartej przestrzeni.
Dlatego warto patrzeć na temperaturę nie jako na problem, który pojawia się dopiero podczas upałów, ale jako element planowania całego procesu inwestycyjnego.
Nowe wymagania nie oznaczają więc jednego obowiązkowego rozwiązania HVAC. Oznaczają potrzebę świadomego podejścia do warunków pracy – niezależnie od tego, czy obiekt dopiero powstaje, działa od lat, czy znajduje się właśnie w fazie realizacji.
Potrzebujesz sprawdzić, jakie rozwiązanie będzie właściwe dla Twojego obiektu?
W Klima-Venta podchodzimy do HVAC od strony inżynierskiej. Nie zaczynamy od sprzedaży urządzenia – zaczynamy od analizy problemu.
Jeżeli planujesz nową halę, modernizację istniejącego obiektu albo chcesz sprawdzić, jak przygotować instalacje na okres wysokich temperatur, porozmawiajmy.
Jesteśmy inżynierami, nie handlowcami.
